
- Kredyty gotówkowe
- Kredyty hipoteczne
- Kredyty dla firm
- Lokaty bankowe
Co z kredytem hipotecznym po rozwodzie? Cz. 1
Decyzja o zaciągnięciu w banku kredytu hipotecznego to w dzisiejszych czasach bardzo często punkt zwrotny w życiu setek tysięcy Polaków. Niestety coraz częściej Polacy podejmują decyzję o rozwodzie, która jest równie brzemienna w skutkach. Połączenie rozwodu z wcześniej zaciągniętym kredytem hipotecznym rodzi niezwykle poważne konsekwencje, zarówno w relacjach majątkowych pomiędzy eksmałżonkami, ale również w stosunkach z bankiem, który wcześniej kredytu hipotecznego małżonkom udzielił.
Na samym początku warto odnieść się do pojęcia majątku w kontekście stosunków między małżonkami. W polskim prawie cywilnym pojęcie to rozpatruje się dwojako. W szerszym znaczeniu majątek to ogół majątkowych praw oraz obowiązków (aktywów i pasywów), należących do danego podmiotu. W znaczeniu węższym majątek to tylko ogół praw przysługujących danej osobie, a zatem posiadane przez nią aktywa.
Abstrahując od ekonomicznego wymiaru pojęcia majątku, warto zaznaczyć, że w prawie cywilnym dominuje właśnie postrzeganie go w węższym sensie. Ma to z kolei istotne znaczenie w toku wykładni przepisów prawa, np. podczas rozprawy rozwodowej. Wyjątkiem jest prawo spadkowe, gdzie w kontekście majątku stosuje się to szersze pojęcie, biorące pod uwagę chociażby tzw. długi spadkowe.
W próbie odpowiedzi na tytułowe pytanie, punktem odniesienia będzie przede wszystkim umowa kredytu hipotecznego z bankiem, przepisy kodeksu cywilnego oraz ewentualne porozumienia byłych małżonków, a w ostateczności orzeczenie sądu.
Rozwód i co dalej?
Postanowienia sądu odnośnie do podziału majątku małżonków po rozwodzie to tak naprawdę w wielu przypadkach główny punkt zmartwień obojga małżonków. Jeśli w grę wchodzą duże pieniądze i wartościowe nieruchomości, to o nie przede wszystkim walczą rozwodnicy.
Przyjmijmy, że do rozwodu dochodzi. Sąd może orzec o winie jednego z małżonków, jeśli jego postępowanie wyraźnie przyczyniło się do rozwodu (np. niewierność, alkoholizm). Wówczas obarczony winą małżonek ma zdecydowanie mniejszy udział w podziale majątku, a dodatkowo może zostać obciążony obowiązkiem alimentacyjnym na rzecz drugiego małżonka i dzieci. W przypadku braku orzeczenia o winie podział majątku jest co do zasady równomierny. Oczywiście trzeba jeszcze rozważyć ewentualne zmiany w sytuacji majątkowej małżonków, jakie może wnieść zawarta przed ślubem - bądź już w trakcie małżeństwa - intercyza. Te jednak rozważania odnoszą się do aktywów rozpadającego się małżeństwa. Wspólna nieruchomość to też składnik aktywów, ale kredyt hipoteczny, za który daną nieruchomość małżonkowie nabyli, to jednak pasywa. No i tutaj zaczynają się schody.
Umowa o kredyt hipoteczny to świętość
Powyższe stwierdzenie wcale nie jest herezją. W świetle obowiązującego w Polsce prawa postanowienia umowy zawartej z bankiem to dogmat. Dla banku byli małżonkowie, którzy razem pozyskali środki w ramach kredytu hipotecznego, dalej są jego dłużnikami i bank może dochodzić swoich roszczeń od każdego z nich osobna bądź solidarnie. Rozwód nie ma tu żadnego znaczenia, a w grę wchodzą przede wszystkim zapisy umowy kredytowej oraz ogólne założenia kodeksu cywilnego. To właśnie w jego art. 366 §1, ustawodawca stworzył konstrukcję odpowiedzialności solidarnej dłużników. Umowa o kredyt hipoteczny doprecyzowuje treść zobowiązania kredytobiorców, ale w żadnym stopniu nie może wyłączyć odpowiedzialności solidarnej małżonków.
Co z mieszkaniem i co z kredytem?
O ile w przypadku podziału aktywów, a w szczególności nieruchomości, sprawa podziału majątku jest stosunkowo łatwa, o tyle w sytuacji z kredytem hipotecznym rozwiązań sprawiedliwych tak naprawdę nie ma. Paradoksalnie orzeczenie o winie tylko jednego z małżonków to najłatwiejsza w kontekście działu majątku sytuacja. Wówczas uzasadniona jest uprzywilejowana sytuacja majątkowa małżonka „niewinnego” i nie powinno dziwić rozwiązanie, w którym małżonek „winny” traci prawa do zabezpieczonej hipoteką nieruchomości, a dodatkowo jeszcze obowiązany jest do spłaty kredytu. Raz jeszcze trzeba podkreślić, że banku nie obchodzą ustalenia między byłymi małżonkami, a sąd nie może ingerować w zawartą umowę kredytową. Na tym właśnie polega istota odpowiedzialności solidarnej. Konieczne jest przeanalizowanie prawdopodobnych wariantów. Czynnikami kształtującymi poszczególne sytuacje będą przede wszystkim, orzeczona lub nie, wina, zdolność byłych małżonków do porozumienia i ich stosunek do nieruchomości.
Przejęcie długu
Bez względu na postanowienia umowne, małżonkowie mogą dzięki instytucji przejęcia długu, uregulowanej w art. 519-526 K.c., zawrzeć porozumienie, na podstawie którego jedno z nich przejmie cały kredyt i odpowiedzialność z nim związaną. Tego typu porozumienie będzie skuteczne dopiero po zaakceptowaniu jego treści zarówno przez oboje eksmałżonków, jak i bank. W praktyce byli małżonkowie najczęściej prowadzą negocjacje z bankiem co do przejęcia długu przez jednego z nich, które to przejęcie dokonywane jest w formie aneksu do umowy kredytowej. To chyba najrozsądniejsze i najkorzystniejsze dla obu stron rozwiązanie.
Czytaj dalej... Co z kredytem hipotecznym po rozwodzie? Cz. 2
Podobne artykuły:
- Rzecznik Finansowy będzie aktywniej pomagał frankowiczom 2020-01-22
- Po jaką kwotę kredytu hipotecznego sięga młody Kowalski? 2019-09-30
- Condohotele - zysk wyższy niż na lokacie? 2019-09-27
- Program Mieszkania Plus zyska więcej gruntów pod budowę osiedli 2019-03-27
- Kredyt mieszkaniowy a budowlany: czym się różnią? 2018-10-27
- Czy rynek wtórny w początku 2019 r. czeka paraliż? 2018-10-17
- Niższa marża w promocji kredytu mieszkaniowego mBanku 2018-10-15
- W 2019 r. w Radomiu ruszy budowa lokali w Mieszkaniu Plus 2018-09-30
- Program Czyste Powietrze: dopłaty do 90% kosztu zakupu systemów grzewczych 2018-09-30
- Deutsche Bank rezygnuje z kredytów hipotecznych w euro 2018-08-22
Porady
Kalkulatory
kredytowe
Policz, co się opłaca
Poradnik
kredytobiorcy
Co, jak, gdzie
Okiem blogera
Wejdź, przeczytaj, dowiedz się!